Nowość

Telemedycyna - nie tylko na czas pandemii

Pilnie potrzebny lek, który nagle skończył się, gdy jesteśmy na urlopie, skierowanie do specjalisty lub na rutynowe badania laboratoryjne - niekiedy odbywanie wizyty lekarskiej w formie zdalnej wydaje się nie tylko o wiele wygodniejsze, ale nawet konieczne.

Telemedycyna to fenomen, który nie zaczął się wraz z pandemią wirusa COVID-19. W zasadzie istniał już od czasów wynalezienia pierwszych środków łączności, takich jak telefon. Usługi medyczne były świadczone na odległość od dawna, choć na początku chodziło głównie o uniknięcie odbycia wizyty w sytuacji, gdy jest to niekonieczne oraz udzielenia doraźnej pomocy np. przez dyspozytora pogotowia ratunkowego lub gdy niemowlę nagle zagorączkowało, a rodzic chciał upewnić się, czy to tylko trzydniówka, czy może trzeba biec pilnie do przychodni.

Wachlarz świadczonych usług medycznych oraz sposoby komunikacji z pacjentem uległy znacznemu rozwojowi. Stało się tak choćby ze względu na postęp technologiczny - upowszechnienie internetu, narzędzi do komunikacji (smartfony, tablety, komputery). Pozwoliło to na oszczędność czasu i energii pacjentów i lekarzy, a także na monitorowanie zdrowia tych pierwszych w sposób i w skali wcześniej niespotykanej. Pod koniec XIX wieku, gdy wynaleziono telefon, trudno byłoby sobie wyobrazić sytuację, gdy lekarz monitoruje pracę serca pacjenta przebywającego na innym kontynencie, ustawiając na ekranie swojego komputera w gabinecie parametry pracy jego rozrusznika serca.

Telemedycyna ułatwia życie pacjentom

Niezależnie od tego, czy spotykamy się z terminem telemedycyny, e-zdrowia lub zdalnej wizyty lekarskiej, chodzi tutaj o świadczenie usług medycznych za pomocą technologii informacyjno-komunikacyjnych. Może to być rozmowa telefoniczna, czat poprzez komunikator na portalu internetowym lub wideorozmowa z lekarzem za pomocą narzędzia do komunikacji jak MS Teams, Zoom, Skype itd.

"Wiele sytuacji, w których odbycie wizyty lekarskiej w tej formie wydaje się wręcz konieczne. Gdy pacjent pilnie potrzebuje konkretnego leku, może otrzymać receptę nawet w kilka minut" przyznaje dr n.med. Żanna Pastuszak, współpracująca z portalem Telemedika.net. Monitorowanie zdrowia w przypadku chorób przewlekłych jest niezbędne, a dzięki skorzystaniu z tej formy usługi medycznej, pozwala na oszczędność czasu, zapobiega ryzyku zarażenia się w przychodni oraz jest bardziej dostępne dla osób, które mieszkają w dużej odległości od przychodni specjalistycznej lub osób mających trudności z przemieszczaniem się (seniorów, kontuzjowanych, niesprawnych ruchowo).

Wykorzystanie telemedycyny jest jednym z działań prowadzących do poprawy efektywności i dostępności do świadczeń w ochronie zdrowia, podniesienia jakości usług dla pacjentów oraz zwiększenia odporności sektora ochrony zdrowia na obecne i przyszłe zagrożenia epidemiologiczne.

Ministerstwo Zdrowia stwierdza, "świadczenia telemedyczne dzięki swojej formie ograniczają konieczność fizycznych wizyt w podmiotach leczniczych, co przyczynia się zarówno do zwiększania efektywności systemu ochrony zdrowia, jak i do ograniczania bezpośrednich kontaktów i narażania pacjentów i personelu medycznego. Pacjenci mogą w prosty sposób umówić się na teleporadę lekarską lub pielęgniarską w formie wideorozmowy lub telekonsultacji, bez konieczności wizyty w placówce".

Wdrażanie rozwiązań telemedycznych niesie za sobą szereg korzyści, do których można zaliczyć m.in.:

1) optymalizację zasobów – zarówno po stronie pacjentów, jak i kadry medycznej – przekładającą się na oszczędność czasu oraz zmniejszenie nakładów (brak konieczności fizycznych wizyt w podmiocie leczniczym),

2) korzystny wpływ na zmniejszenie kolejek do świadczeniodawców – poprzez lepsze zarządzanie czasem pracy kadr medycznych oraz uwolnienie części czasu poświęcanego na realizację obciążeń biurokratycznych w tradycyjnym systemie,

3) lepszą dostępność usług związaną z wyłączeniem czynnika terytorialnego (duże ośrodki vs. gminy/wsie),

4) zwiększenie odporności na zagrożenia epidemiologiczne i poprawa ciągłości opieki – czynnik niezwykle istotny w kontekście bieżących i przyszłych wyzwań dla sektora ochrony zdrowia.

Dla pacjenta to ogromna oszczędność czasu, ale też pieniędzy – teleporada medyczna to np. w serwisie Telemedika.net kwota nie większa niż 119 zł, a prywatnej przychodni stacjonarnej za konsultację lekarską płacimy dziś minimum 150 zł.

"Pacjenci nie tylko doceniają niższe koszty teleporady lecz także szybkość realizacji usług. Bardzo często otrzymujemy podziękowania w których pacjenci opisują sytuacje związane z długim czasem oczekiwania na wizytę lub teleporadę w innych placówkach medycznych." - mówi pielęgniarka Klaudia Morawa, koordynatorka pacjentów współpracująca z Telemedika.net

Jak przygotować się do telekonsultacji medycznej?

Wraz z rozwojem medycznych urządzeń cyfrowych, aplikacji mobilnych, monitorów, elektronicznych termometrów, aparatów do mierzenia ciśnienia, spirometrów itd., w sytuacjach, gdzie wizyta polega głównie na rozmowie, telemedycyna może nawet zupełnie zastąpić tradycyjną wizytę lekarską w gabinecie. Jedyna różnica polega na tym, że ta forma kontaktu wymaga od pacjenta minimalnej samodyscypliny, stworzenia odpowiednich warunków do odbycia wizyty na odległość. Chodzi tutaj o unikanie czynników mogących rozpraszać rozmówcę, zapewnienia odpowiednio cichego i komfortowego miejsca do rozmowy, gdy odbywa się ona poprzez telefon czy wideo. Warto także upewnić się, że w momencie przebiegania wizyty bateria w naszym telefonie, komputerze lub tablecie nie rozładuje się, zakłócając jej przebieg. Podobnie problemy z zasięgiem internetu, choć coraz rzadsze, mogą czasem utrudnić konsultację. Podczas tradycyjnej wizyty to administrator przychodni odpowiada za warunki w jakich przebiega wizyta. W przypadku telemedycyny trzeba upewnić się na przykład, czy numer telefonu, który podaliśmy, aby lekarz oddzwonił, jest prawidłowy lub czy obowiązki domowe, związane na przykład z opieką nad małoletnimi dziećmi, nie utrudnią skoncentrowania się na rozmowie z lekarzem itp.

Warto, "będąc pacjentem, przygotować się do wizyty, aby starać się skupić na dolegliwościach, zwięźle i konkretnie przedstawiać problem oraz udzielać wszelkich informacji, o które prosi lekarz. Bezwzględnie należy unikać wprowadzania w błąd lekarza poprzez podawanie nieprawdziwych informacji" – mówi dr Żanna Pastuszak, która udziela porad medycznych na odległość w serwisie Telemedika.net, z którego usług skorzystało dotychczas już ponad 10 000 osób.

Czy możliwe jest zweryfikowanie tego, co mówi pacjent tak, by ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, że faktycznie ma problemy ze zdrowiem i że naprawdę potrzebuje zwolnienia albo recepty? "Ocenę stanu zdrowia przeprowadzają nasi lekarze w oparciu o badanie podmiotowe (wywiad medyczny) oraz dostarczoną przez pacjentów dokumentację medyczną na zasadach zgodnych z aktualnymi przepisami prawa w zakresie świadczenia usług telemedycznych. Jako specjaliści z wieloletnim stażem potrafią zweryfikować zasadność leczenia farmakologicznego czy zwolnienia" – wyjaśnia dr Piotr Kosielski, lekarz współpracujący z portalem Telemedika.net.

Receptę, skierowanie czy L4 otrzymasz online lub przez sms - legalnie

Należy podkreślić, że jeśli chodzi o bezpieczeństwo danych pacjenta i odpowiedzialność za ewentualne błędy medyczne, sytuacja prawna pacjenta nie różni się niczym od tej, gdy korzysta on z tradycyjnej wizyty. To na podmiocie realizującym świadczenie spoczywa obowiązek ochrony interesu i dobrostanu świadczeniobiorcy.

Poprzez tę formę wizyty można uzyskać zarówno skierowanie na badania, jak również receptę lub zwolnienie lekarskie. Polskie prawo już kilka lat temu umożliwiło takie rozwiązanie. Jest to w związku z tym w pełni legalne i usankcjonowane działanie. "Wszystkie wypisywane zwolnienia są uzasadnione, a cały proces odbywa się identycznie, jak w większości placówek stacjonarnych, które z powodu koronawirusa świadczą ostatnio tylko lub w większości usługi telefonicznie" – uspokaja doktor Kosielski.

"Wśród wniosków i rekomendacji na przyszłość, Ministerstwo Zdrowia dostrzega potrzebę podejmowania dalszych działań w zakresie bezpieczeństwa, efektywności, a także dostępności świadczeń zdrowotnych udzielanych za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Powyższe działania mogą przyczynić się do poszerzenia wykorzystania rozwiązań zdalnych w Polsce i wsparcia tym samym szerokich grup pacjentów, zarówno w trakcie, jak i po zakończeniu pandemii koronawirusa" - mówi dyrektor Wojciech Andrusiewicz, Rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Obecnie, w związku z sytuacją stanu zagrożenia epidemicznego i zaleceniami zachowania dystansu społecznego, korzystanie z usług telemedycznych może stanowić dla wielu osób pierwsze zetknięcie się z tego typu formą usługi medycznej. "Do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, jakie to proste – mówi Pan Andrzej, któremu z usługi po raz pierwszy pomogła skorzystać córka. "Miałem gotowe wyniki badań krwi, kiedy nagle wszystko zamknęło się z powodu pandemii COVID-19. Potrzebowałem receptę na leki, by móc kontynuować leczenie. Choruję przewlekle na cukrzycę. Dzięki kontaktowi z panią doktor z Telemedika.net wszystko poszło jak po maśle. Wysłałem swoją dokumentację medyczną mailem i aktualne wyniki badań. Pani doktor przeanalizowała wyniki, historię mojej choroby i wystawiła receptę, do której otrzymałem kod. Wystarczyło ją tylko zrealizować w aptece po chwili. Jestem bardzo zadowolony, że nie musiałem wychodzić z domu, tracić czasu w kolejce, nie mówiąc o czekaniu na termin wizyty." – dodaje pan Andrzej.

Warto pamiętać, że zastosowanie telemedycyny znacznie wykracza poza wizytę kontrolną u lekarza rodzinnego. Daje ona możliwość konsultacji, szkoleń, badań medycznych, prowadzenia długotrwałych terapii, w tym psychoterapii oraz coraz doskonalszej diagnostyki na odległość. Może pomóc także odciążyć kolejki i czas oczekiwania na pierwszorazową wizytę u lekarza specjalisty. Jest to forma, która ma szansę zrewolucjonizować rynek medyczny i znacznie poprawić sytuację w polskiej służbie zdrowia.